Gdy wspomnisz globalną sieć kilku lat, zdasz sobie sprawę, jak wielką zmianę przeszła. Czy to była ewolucja (na pewno nie powolna) czy ciąg rewolucji - można mieć wątpliwości. Jedno nie podlega dyskusji - Internet się mocno zmienił, tak jak uległo zmianie podejście i oczekiwania graczy.
Niegdyś osiągnięciem zapierającym dech w piersiach było wyświetlenie na stronie niewielkich rozmiarów zdjęcia. Dziś nie wystarczą już nawet filmy z dźwiękiem - internatura oczekuje interakcji. Wirtualni wędrowcy przyzwyczaili się, że większość z tego, co ma miejsce w sieci ma też realny wpływ na otaczający nas świat. Z drugiej jednak strony coraz łatwiej zatopić się w wirtualnym wszechświecie, zupełnie zapominając o “realu”. Rozrywką, lub jak twierdzą niektórzy - nałogiem, który wsysa ludzi do cyberprzestrzeni są gry online.
Obecnie niewiele jest gier, które można by określić jako w 100% off-line. Nawet gra pudełkowa, kupiona w składnicy harcerskiej zwykle ma możliwość połączenia z innymi graczami przez światową sieć. Ba, czasami nawet jest to wymagane, a gra w pojedynkę praktycznie nie ma sensu. Poza rynkiem tradycyjnych gier, który niewątpliwie ewoluował w ostatnich latach, pojawiła się osobna kategoria rozrywki - gry przez www, czyli strony pozwalające na rozgrywkę przy użyciu zwykłej przeglądarki www (słyszałem nawet nawiązujące do tego, dziwaczne określenie “gry browserskie”). Rozwój tego rodzaju rozrywki zapoczątkowała Java, prawdziwą rewolucję rozkręcił Flash, a obecne projekty bardzo często używają AJAXa, czyli mówiąc w uproszczeniu połączenia języka HTML, styli i języka Javascript. Jednakże dla prawdziwych graczy budowa gier nie jest ważna, liczy się rywalizacja.
W Google znaleźć można bardzo wiele gier - jedne są mniej udane, inne są lepsze, niektóre to prawdziwe hity. Do końca nie jest łatwo powiedzieć, co powoduje, że gra jest hitem. Zapewne olbrzymi wpływ mają gracze, którzy spędzają nad nią długie godziny, co jednak ich do tego skłania? Jaki jest sekret najważniejszej cechy gry online - grywalności? Ważną rolę z pewnością odgrywa element rywalizacji. Co z tego, że rozgrywka jest w sieci, gdy nie możemy zmierzyć się z innymi graczami, czy chociaż porównać wyników z osiągnięciami innych? Z rywalizacją wiąże się drugi, niemniej ważny czynnik - przynależność do społeczności. Może to być plemię, z którym budujemy pokojową osadę lub wyprawiamy się łupić mniej zorganizowanych osadników z innej grupy. Łupieni też się zżywają, bo nic tak nie wiąże jak wspólne kłopoty. Społecznością może być również ogół grających - tych lepszych i tych próbujących im dorównać. Bardzo często spotykają się o tych samych porach i rywalizują na nowych poziomach gry lub w najnowszych światach. Tak czy inaczej gra online i bycie częścią społeczeństwa może być sposobem na szare życie. Gra w przerwach między zajęciami może przerodzić się w zajęcia w przerwach gry. Trzeba z tym bardzo uważać, gdyż kiedyś możemy zorientować się, że ustawiamy budzik na 3 rano, by wypuścić statki kosmiczne na wspólną grabież z kolegami z Francji lub USA.
Królową gier online bardzo wielu zgodnie okrzyknie OGame. Olbrzymia społeczność, wśród której dużo jest prawdziwych fanatyków, nadających dynamikę grze. Wspólne wojny, sojusze, polityka to elementy, które przyciągają graczy na całym świecie. Do tego dochodzi świetnie przemyślany, rozległy świat, masa opcji i mamy przepis na hit. Umieszczenie gry w przestrzeni kosmicznej jest świetnym krokiem; sprawia, że wszelkie uproszczenia i niekoniecznie logiczne reguły łatwo jest wytłumaczyć. Część zasad wynika, jak w wielu grach tego typu, wynika z tego, że projektując świat i prawa gry człowiek nie może przewidzieć wszystkiego. Skala gry i zgranie ludzi sprawia, że mogą dziać się rzeczy, których projektanci nie mogli przewidzieć. Zasady wykorzystywane są na różne sposoby. W zasadzie normalnością jest planowanie ataków, które mają dotrzeć na miejsce równo z różnych miejsc, o określonej minucie, a tak naprawdę sekundzie, nie dając przy tym żadnej możliwości obrony. Czy tak ma być? Zapewne nie, ale musimy to zaakceptować i przystosować się do tego brutalnego świata, czerpiąc z gry przyjemność. Jak bardzo nośnym tematem jest kolonizacja kosmosu wystarczy popatrzeć na konkurentów OGame - chociażby Darkpirates, WarpFire czy Eve Online.
Innym hitem opartym o walkę i rozwój ekonomiczny jest Travian. Realia krańcowo różne od OGame, ale zasady podobne. Zaczynamy rozgrywkę od drobnej wioski, którą z czasem rozwijamy stawiając na gospodarkę lub rozwój militarny, czasem z sukcesem znajdując punkt równowagi. Jednakże nawet silna armia i zwarta grupa osad obronnych na nic się nie zda gdy wokół sami wrogowie. Mały problem, jeżeli atakują nas w pojedynkę, gdy zaś się dogadają - biada nam. Z tego powodu bardzo istotne są sojusze. W okolicy można znaleźć osadników, którzy będą chcieli podjąć współpracę - wspólnie bronić się i atakować. Przy tworzeniu paktu używa się różnych argumentów, pamiętając jednak, że wewnętrzne walki mogą osłabić wszystkich. Natomiast wróg nawet gdy jest daleko, to na pewno nie śpi, tylko sposobi się do walki. Gdy już mamy mocny sojusz i potrafimy się bronić, negocjacje przenoszą się poziom wyżej. Któremu z sojuszy wypowiedzieć wojnę, a z kim wynegocjować pokój, żeby przeciwnicy walczyli ze sobą, pozwalając nam rosnąć gospodarczo i militarnie w siłę. To pozwoli nam przejść do ostatniego etapu - budowy Cudu. Bo wygrywa ten sojusz, który pierwszy wybuduje budynek zwany Cudem, opierając się atakom wrogów, którzy późno zauważyli co się dzieje. Czy to nie polityka? tu także konkurentów jest wielu - Plemiona, Wyspiarze czy Ikariam.
Jeżeli nie bawi Cię ani polityka, ani wojny, to nie myśl, że gry online nie są dla Ciebie. Zawsze można skorzystać z usług serwisu Puzzle Online i zmierzyć się z masą ciekawych układanek. Nie wydaje się to pasjonujące? Trzeba spróbować i przekonać się, że podobnie jak inne gry, ta także wciąga. Tak naprawdę trudno stwierdzić, co sprawia, że dany zdjęcie układamy po raz kolejny i kolejny i kolejny… Gracze zwykle chcą poprawić swój wynik, ale to co ich do tego skłania to wyniki innych graczy. Oczywiście wiele zależy tu od efektu skali - trudno być szybszym od tysiąca graczy, którzy już układali ten obrazek, szczególnie gdy najlepsi mają już na koncie kilkaset ułożonych zdjęć. Dostanie się na listę najlepszych graczy jest wielkim osiągnięciem. Może dlatego też stali bywalcy tak czekają na nowe zdjęcia, których lista wyników nie jest jeszcze zapełniona. Tu jednak konkurencja jest spora, mamy jednak wrażenie bezpośredniej rywalizacji - czyje wyniki pojawią się na liście wyników jako pierwsze.
Oczywiście nie wszystkie gry odnoszą sukces. Szybko znajdziemy prawie puste poziomy, na które żywy duch nie zagląda. Bywa też, że rozpoczynamy grę i orientujemy się, że wybrany rodzaj rozrywki jest nudny. Gra może nie być dopracowana, albo może po prostu nie mieć tego czegoś - grywalności. Co z tego, że reklama witryny jest bardzo silna, umieszczona jest na poczytnym i poważnym portalu, graczy loguje się sporo, gdy grać się po prostu nie da. Gra nie może być zbyt schematyczna, muszą pojawiać się nowości - wprowadzane przez projektantów lub przez samych grających, którzy przez politykę i wojny współtworzą świat gry. To właśnie sprawia, że gry online wciągają tak bardzo.
Zanim zaczniesz rozgrywkę, zastanów się czy masz na to czas. Bo gdy już gra wciągnie, to czas się znajduje, zwykle jednak kosztem innych zajęć. Może jednak warto dać się wciągnąć, choćby raz, żeby poczuć ten klimat?